PRZEZ INDIE DO NEPALU I Z POWROTEM

Ten blog powstał, by na zawsze uwiecznić wspomnienia z wyprawy do Indii i Nepalu. Niepostrzeżenie stał się częścią mojego życia. W korowodzie codziennych zdarzeń i spraw do załatwienia znalazłam w końcu miejsce na odnalezienie samej siebie.



Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty

14 października 2010

DOOKOŁA HISZPANII I PORTUGALII

W związku z narzekaniem Madzi przyspieszam i z wielkim opóźnieniem (ale wciąż wiernie) opisuję wycieczkę dookoła Hiszpanii i Portugalii.

Agnieszka czekała 7 lat żeby pojechać do Hiszpanii. Krzysztof stwierdził, że skoro Hiszpania to i Portugalia. My w tak gorącym dla nas okresie nie powinniśmy jechać, ale żal było nie skorzystać z okazji... Bardzo przypadł nam do gustu pomysł zwiedzania miast na rowerach. Było ciepło to prawda, ale podobno jak się szybko jedzie to można się schłodzić ;). Notabene Hiszpania jest najgorętszym i najbardziej suchym państwem Unii Europejskiej. Spaliśmy w samochodach - woda i prysznic był dostępny w Kamperze - zwanym Palusiem, a nasz kamper okazał się całkiem wygodny po rozłożeniu tylnych siedzeń - tylko nieco uciążliwe było codzienne przekładanie bagażu. W Decathlonie kupiliśmy taki świetny zestaw - niski materac z prześcieradłem dwie podusie i kołderka za niecałe 200zł. - idealny zestaw do spania w aucie - polecam.

HISZPANIA

W Hiszpanii było pięknie. Bajecznie ciepło i kolorowo - błękit nieba, zieleń morza, czerwień dachówek i biel ścian odbijająca się w brukowanych chodnikach wypolerowanych podeszwami 57 milionów turystów rocznie. Barcelona ujęła nas Gaudim i przeraziła ilością kradzieży.
Zobacz fotki z BARCELONA KATEDRY I PARK GUELL

Niestety jak wynika z danych statystycznych dotyczących przestępczości wśród imigrantów, Polacy znajdują się na 7 miejscu wśród 23 narodowości najczęściej popełniających przestępstwa w Hiszpanii. Jesteśmy tuż za Algierczykami, Nigeryjczykami, Rumunami, Marokańczykami, Portugalczykami i Kubańczykami. W każdym większym mieście i we wszystkich miejscach turystycznych były ostrzeżenia przed kieszonkowcami. Czy było niebezpiecznie? Nie - turysta niezabezpieczony staje się łatwym celem.
Zobacz fotki z Hiszpania 2010

Nazwa Hiszpania pochodzi z języka fenickiego i prawdopodobnie oznacza „ziemię królików”. Najbardziej charakterystyczne drzewa rosnące w tym państwie to migdałowce, drzewa oliwne i pomarańczowe, figowce i dąb korkowy, z którego wytwarza się korki do butelek, torebki, kapelusze, fartuchy a nawet krawaty ;) - chciałam kupić torebkę, ale cena przekraczała moje możliwości. W gaju oliwnym na wzgórzach Granandy kąpaliśmy się w stroju Adama w promieniach zachodzącego słońca nie zauważywszy nawet, że tuż obok jest ścieżka rowerowa. Zorientowaliśmy się kiedy przejechał pierwszy rowerzysta - sytuację zaliczam do bardziej interesujących w moim życiu ;). Góry Śnieżne - Sierra Nevada to świetny rejon na skitury - płasko, wysoko i sporą część można 'zdobyć' samochodem.
Zobacz inne fotki z Hiszpania 2010

Zobacz inne fotki z Hiszpania 2010

Nie da się poznać narodu będąc przejazdem, ale znalazłam kilka ciekawostek, więc przytaczam co ciekawsze. Hiszpanie wierzą, że skonsumowanie dwunastu winogron w sylwestra przyniesie im szczęście w nadchodzącym roku. Przeważnie jedzą 5 posiłków dziennie i kochają pić kawę. Korridy nie znam i nie chcę znać. Zastanawia mnie jak taki wesoły, kochający fiestę i flamenco naród może lubować się w krwi przelanej na arenie? Prawdziwe nazwisko Pabla Picasso brzmiało: Pablo Diego Jose Francisco de Paula Juan Nepomuceno Maria de los Remedios Cipriano de la Santisma Trnidad Ruiz Picasso - ktoś powinien zgłosić ten fakt do Guinessa w kategorii znanej osoby z najdłuższym nazwiskiem. A może już zgłosił?

PORTUGALIA

Nieprawdopodobne nasycenie kolorów, zieleń otoczona wodami Oceanu Atlantyckiego. Od strony lądu Portugalia graniczy tylko z Hiszpanią. Do niej należą też Azory i wspaniała, cudowna, moja Madera. Ten piękny kraj jest ubogim kuzynem Europy. Do tej pory nadrabiają zaległości po 40 letniej dyktaturze Antonio Salazara, która zakończyła się rewolucją goździkową w 1974r. Ok. 10%ludności to analfabeci - nic dziwnego skoro system edukacji przewiduje możliwość kształcenia 'telewizyjnego'.
Zobacz inne fotki z Portugalia 2010

Zobacz inne fotki z Portugalia 2010

Osobiście najbardziej podobało mi się Porto - pewnie z powodu porto ;). Niestety doskonałą wycieczkę w doborowym towarzystwie zakłóciła kradzież roweru - w centrum turystycznym, przy głównej ulicy tuż obok Katedry... Nie ma już świętości...
Zobacz inne fotki z Portugalia 2010

Zaliczyliśmy też kolejny po Maderze Cabo de Sao Vicente, czyli klif lub jak kto woli cypel prawie najdalej wysunięty na zachód Europy. O to miano 'biją się' w przewodnikach z Cabo da Roca, który jest niewątpliwym zwycięzcą. Z resztą w końcu Portugalia jako państwo jest najdalej wysuniętym na zachód państwem Europy, więc o co te kłótnie? Poznaliśmy historię Henryka Żeglarza i zwiedziliśmy szkołę, w której uczyli się najwięksi podróżnicy świata. Kąpaliśmy się w ciepłym oceanie i jeździliśmy rowerem po klifach - smagani wiatrem i lekką mżawką, która w każdej chwili mogła się przerodzić w ulewę. A potem nagle trzeba było podjąć decyzję o powrocie do domu i dać się ponieść fali spraw do załatwienia...

22 września 2010

POŻEGNANIA I POWROTY

Z przyczyn zawodowo-prywatnych musieliśmy zakończyć zwiedzanie Hiszpanii i Portugalii. Pożegnanie było bardzo smutne, ale obowiązki wzywały - wróciliśmy na czas żeby dowiedzieć się, że kredytu nam nie wypłacą, bo stopnień zaawansowania budowy jest nie wystarczający, firmę zalało, w wynajmowanym mieszkaniu jest zwarcie i nie ma prądu, a pracy mamy, jak mówi Henia 'po kokardę'. Wenezuela powoli odpływa w strefę marzen, a ja mimo to po 40 dniach tułaczki z przyjemnością wracam do Kraju. To nic, że tutaj jest chłodniej, że czasem szaro i plucha, że tu są codzienne problemy i trzeba pracować... Tu jest mój dom, tu czuję się dobrze. Im więcej podróżuję tym bardziej kocham tę moją Polskę.

na opis podróży przyjdzie jeszcze czas...

17 września 2010

Sintra


Dawniej letnia rezydencja wladcow Portugalii. Obecnie gesty las z egzotycznym drzewostanem i wspanialymi willami i palacami - pozostalosc po lizbonskich bogaczach. Na zdjeciu warowny zamek mauretanski. Z murow widac Lizbone.

14 września 2010

Cabo de Sao Vicente


Portugalia. To juz drugie Cabo de Sao Vicente po Maderze. Zwiedzilismy pierwsza szkole zeglarzy w Fortalezie. W tej szkole zalozonej przez Henryka Zeglarza uczyli sie m.in. Ferdynand Magellan i Vaco da Gama. Dzien byl doskonaly a na obiad zjedlismy kraba :). Czulam sie okropnie patrzac mu w oczy ale byl pyszny... Spimy na klifie z cudownym wdokiem na ocean wieje tak ze dzis na pewno nie bedzie problemu z komarami.