PRZEZ INDIE DO NEPALU I Z POWROTEM

Ten blog powstał, by na zawsze uwiecznić wspomnienia z wyprawy do Indii i Nepalu. Niepostrzeżenie stał się częścią mojego życia. W korowodzie codziennych zdarzeń i spraw do załatwienia znalazłam w końcu miejsce na odnalezienie samej siebie.



05 stycznia 2017

kosmiczny skok w nowy rok

Za oknem śnieżyca, Barbara czy inna lodowata i porywcza nie zachęcająca do wyściubiania nosa. Wewnątrz ja obłożona powiększającym się stosem papierów, przytłoczona bałaganem organizacyjnym i niechęcią do deadline-u, który sama sobie wyznaczyłam na 10 stycznia.

Włączam więc radio, zapalam świecę i wypijam przedostatni kieliszek macedońskiego wina. Kiedyś musiał nadejść czas na podsumowanie.

Rok 2017
Dawno już czekam na przekroczenie tej niewidzialnej bariery, za którą powinna się znajdować dorosłość. Ale czym ona jest i kiedy faktycznie przyjdzie – dziś już nie wiem i czas przestać czekać! W sercu wciąż jest dziecko, ale nie brak przecież odpowiedzialności i taki już los, że na coś bardziej poważnego i tak się nie zapowiada.
2017 będzie to pierwszy rok 'czwórki z przodu', ale trójka sprzed 10 lat nie zmieniła absolutnie niczego, więc chyba nie ma co obawiać się, że nagle obsypią mnie zmarszczki i zacznie łamać w krzyżu (to drugie to już tak dawno mam, że zdążyłam się przyzwyczaić). Kiedyś myślałam, że po 40 będę już mogła chodzić w pięknych kapeluszach z wielkim rondem jak Alexis, albo Hanka Bielicka, teraz myślę, że to jednak za wcześnie. Po raz pierwszy nie robię większych planów (chociaż z tym nie mam jeszcze komfortu), wciąż nie wiem co naprawdę chciałabym robić i gdzie mieszkać. Za to wiem z kim i jak chciałabym spędzać czas – a to już dużo!

2017 to jednak w jakimś sensie rok przełomowy. Ostatnie 20 lat, a więc połowę naszego życia spędziliśmy razem. W tym roku rozpoczęła się kolejna dekada i z każdym następnym rokiem, ba nawet dniem, będziemy razem dłużej niż żyliśmy osobno. Toooo robi na mnie wrażenie.

Zastanawiam się co też nowego przyniesie czas? Jak to będzie bez planu na przyszłość? Ekscytujące są niespodzianki, ale przecież nie wszystkie będą miłe... Mówią, że nowy rok jaki - cały rok taki. Można więc wywróżyć, że odlecimy w kosmos, przyszalejemy lekko w gronie znajomych, przeciągniemy się leniwie i powoli odzyskując wigor weźmiemy się ostro do roboty. No, nic nowego, a oczekiwałam bliżej nieokreślonych fajerwerków :)



31 października 2016

OFF ROAD URODZINOWY

Ależ mój mały samochodzik zasuwa! Spisał się na medal chociaż muszę przyznać, że wśród super poważnych kładów i podrasowanych terenówek wyglądał niepozornie i jeszcze ten różowy dach - no po prostu Baba za kierownicą :). Z resztą ja też się nie spodziewałam, że taka będzie zabawa! 
Bartek dał radę i zupełnie nic nie mówił - ale oczy mu się śmiały, dobrze wiedział, że to fantastyczny prezent - takie niespodzianki to ja lubię - z resztą zobaczcie sami:

no i jeszcze FOTKI - jak je zobaczyłam wczoraj późnym wieczorem, to musiałam aż 4 herbatki na uspokojenie wypić, bo o spaniu nie było mowy!



07 października 2016

come back

W kraju zawierucha - nie tylko ziąb nagły i pierze deszczem, ale przede wszystkim ludzie na ulicach, wewnętrzne podziały, ksenofobia i demagogia, w której już nawet politycy przestali się orientować. Ja tymczasem znów oddycham spokojnie, depresja odeszła, albo czai się gdzieś w zakamarkach, ale nie jest już towarzyszką codzienności. Wakacje za nami, a wraz z jesiennymi liśćmi przyszła chwila spokoju. Powoli kończymy wszystkie rozpoczęte sprawy i aż strach się zabrać za zaległe posty i prezentacje sprzed ponad dwóch lat. Zaniedbałam tego bloga, ale na usprawiedliwienie przed samą sobą przyznam, że to tylko w kwestiach publikacji. Wszystkie wspomnienia spisuję na bieżąco. Tyle się dzieje, że nawet najwspanialsze chwile zacierają się i mieszają niesione niespokojnym wiatrem wydarzeń. Odpisałam na wszystkie zaległe maile, a teraz piję poranną kawę i uśmiecham się do siebie. Bilety na czerwcowy koncert Coldplay kupione, Chris cichutko w tle nastawia mnie do wzięcia się do pracy, a dziś jest dzień piżamy i nadrabiania zaległości. Taki cichy i spokojny dzień. Tylko czekać, aż znów coś się wydarzy...

06 lipca 2016

Nadmorskie przygody

Cudowny tydzień na Hestii za nami - przed nami Lednica, a ja znowu zacznę pisać, bo... skończyliśmy studia :)
http://gdansk.tvp.pl/25974454/archeolodzy-skanuja-wraki-statkow