PRZEZ INDIE DO NEPALU I Z POWROTEM

Ten blog powstał, by na zawsze uwiecznić wspomnienia z wyprawy do Indii i Nepalu. Niepostrzeżenie stał się częścią mojego życia. W korowodzie codziennych zdarzeń i spraw do załatwienia znalazłam w końcu miejsce na odnalezienie samej siebie.



25 grudnia 2012

NIEBO W PREZENCIE

Końca świata oczywiście nie było, ale za to przyszły oczekiwane święta. Przedświąteczne wędzenie u Agi, parapetówka na Żytniej i dwa udane nurki sprawiły, że przygotowania do świąt zaczęliśmy dopiero wczoraj ;). Podobno niektórzy wierzą, że jaka Wigilia taki cały przyszły rok - no nie wiem. Byłby bardzo pracowity, ale też owocny - wielkie, smakowite makowce i najlepszy barszcz w historii.
A pod choinką czekała na mnie gwiazdka z nieba - a konkretnie to nawet nie jedna, a jakieś kilka tysięcy gwiazd... szkoda, że nie możecie zobaczyć gwiazdozbioru odbitego na suficie - zupełnie jak rozgwieżdżone niebo - i zaledwie jednym ruchem można zmienić półkulę ;)
a tak spalamy nadmiary...

12 grudnia 2012

W OCZEKIWANIU NA KONIEC ŚWIATA

Nurkujemy na potęgę, choć mróz tęgi, bo może jednak Majowie nie odwołali ;)) Niestety ze względu na odległość zostają nam tylko weekendy ;(
W międzyczasie zrobiliśmy też karmnik dla ptaków - z użyciem surowców wtórnych - używana deska do chleba, kawałek łóżka i śmietnika oraz jakieś inne resztki z budowy - czyli ptakom wyszedł earthship!